Błyszczyki do ust to wspaniałe kosmetyki. O wiele przyjemniejsze niż szminki.
Jestem wielką miłośniczką błyszczyków do ust. Nie przepadam za tradycyjnymi szminkami, bardziej mi przeszkadzają niż pomagają w uzyskaniu ładnego wykończenia makijażu. Błyszczyki są również praktyczniejsze ze względu na opakowanie, poza tym nie ma ryzyka, że się po prostu połamią. Nakłada się je na usta albo bezpośrednio z tubki lub za pomocą specjalnego aplikatura w postaci małej gąbeczki czy pędzelka. Mają różne kolory, od zupełnie przezroczystych po dosłownie czarne. Najlepiej prezentują się te naturalne, delikatnie różowe lub lekko czerwone. Same możemy również zdecydować, czy chcemy, aby nasze usta lśniły od brokatu, czy też błyszczyk ma być transparentny. Wszystkie jednakowo pielęgnują nasze usta. Do tego fantastycznie pachną i smakują. Poprzez sklepy internetowe można zamówić i takie, które autentycznie nadają się do jedzenia i są nie do kupienia w Polsce. W torebce zawsze noszę dwa lub trzy błyszczyki, czasem usta wymagają mocniejszego akcentu, a czasem lepiej wyglądają naturalnie.
2008-10
4
nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...